Finanse dla Firm: BLOG
Mar 10, 2012 - BIZNESOWE REFLEKSJE    No Comments

Poznaj człowieka po kryzysie

Kilka miesięcy temu pracowaliśmy intensywnie nad zleceniem dla bardzo prestiżowego klienta. Wykonanie niektórych czynności technicznych powierzono praktykantce, świeżej absolwentce ekonomii. Okazało się, że zleceniodawca w ostatniej chwili zmienił pewne parametry projektu, co spowodowało – wobec w ogóle napiętego terminu realizacji zlecenia – konieczność zarządzenia „all hands on deck”, co w wolnym tłumaczeniu miało formę „Proszę państwa, nie wychodzimy, dopóki nie skończymy”.
Wydawało się, że wszyscy zrozumieli, że mamy sztorm i tylko wspólna praca pozwoli dopłynąć do portu na czas i żwawo wzięliśmy się do wiosłowania, znaczy do pracy. Około 17 nasza praktykantka spakowała torebkę i zaczęła zmierzać do wyjścia, więc padło pytanie, czy skończyła już swoją pracę. Odparła, że nie, ale dokończy jutro, a zostać nie może, bo idzie na basen. Należy dodać, że w Finanse dla Firm pracuje się w zasadzie do godziny 17. Pani poszła pływać, a my sztormowaliśmy jeszcze parę godzin, dzieląc między siebie czynności, które miała wykonać nasza koleżanka. Późnym wieczorem udało się szczęśliwie dopłynąć do przystani. Byliśmy szczęśliwi, wspólne przeżywanie sztormów łączy, a pod koniec tygodnia skończyliśmy wcześniej pracę i poszliśmy na lody. Wiedzieliśmy, że możemy na siebie liczyć i że sprawdziliśmy się w kryzysowej sytuacji. Ta cała opowieść ma morał taki – umiejętność pracy w zespole jest nie mniej ważna, jak praca indywidualna. A co z tą panią? Nie chciała z nami dalej pływać.
Przeczytaj poprzedni wpis:
Dawno temu w „Ameryce”

W latach 60. ubiegłego wieku wydawany był w Polsce przez rząd USA miesięcznik „Ameryka”. Być może w ramach próby ocieplenia...

Zamknij