1
Jesteś w kategorii: "BIZNESOWE REFLEKSJE"
Kwi 15, 2019 - BIZNESOWE REFLEKSJE   

W Wielkanocnym nastroju

Dzieci na Wielkanoc

 

Dzieci na Wielkanoc są inne niż zazwyczaj,
W dzieciach na Wielkanoc jest moc tajemnicza,
Dzieci na Wielkanoc
Wstają bardzo rano
I pytają: – Dlaczego dzwony tak głośno krzyczą?

Dzieci na Wielkanoc mają czerwone usta,
Czerwonymi ustami plotą różne głupstwa:
Czy strażak śpi na wieży,
Czy słońce to jest księżyc
I dlaczego hiacynty zaglądają w lustra.

Ty dzieciom na Wielkanoc odpuść wszystkie winy:
Że rozlały atrament, że zbiły słoiki –
Gdy tak smacznie śpią nocą,
Nie dziw, że we dnie psocą,
Że wciąż w ruchu są, jak małe listeczki brzeziny.

Ty także byłeś mały. To historia dawna,
Powiadasz. Ja rozumiem – dzisiaj nosisz krawat,
Parasol i notesik,
Ale gdyś jest wśród dzieci,
Czy nie jesteś znów dzieckiem, powiedz, czy nieprawda?

Widzisz, ten świat jest wciąż niedoskonały:
Jednym ciągle zbyt groźny, innym wciąż zbyt mały –
Ale wiedz: ciemne drogi,
Troski, trudy i trwogi –
Że dzieci, zawsze dzieci w nim opromieniały.

I jeszcze jedno cierpkie słówko jegomości
Podrzucę na odchodnym, z sympatii, z miłości:
Że gdy dzieciom, mój panie,
Zechcesz kropnąć kazanie,
Zaczynaj od kazania do własnych słabości.

K.I. Gałczyński
Kwi 13, 2019 - BIZNESOWE REFLEKSJE   

Polska Strefa Inwestycji do korekty?

(Nie) Cała Polska strefą. Atrakcyjny program nie dość atrakcyjny? Biznes weryfikuje poziom atrakcji. Czy zmiany w programie specjalnych stref ekonomicznych przyczynią się do wzrostu inwestycji?

Program Polska Strefa Inwestycji bardziej znany w medialnych przekazach jako Cała Polska strefą ma niebawem doczekać się nowelizacji przepisów. Niebawem oznacza kilka tygodni nawet, a rząd już pokazał, że szybko potrafi! Oficjalnie podaje się, że przyczyną potrzeby zmiany jest m.in. konieczność doprecyzowania przepisów (przykład daliśmy na łamach LI, patrz artykuł „Oraz” robi wielką różnicę – ograniczenie możliwości firm w programie Polska Strefa Inwestycji). Co ciekawe informacje o zakresie zmian są rozbieżne: z pierwszych doniesień (patrz Puls Biznesu z 10 kwietnia) wynikałoby, że zakres zmian byłby większy, mógłby dotyczyć obniżki wysokość minimalnych nakładów, które są przez większość stref oceniane jako wysokie. Natomiast wypowiedź z 12 kwietnia minister Emilewicz: ”Mówimy o kosmetycznych poprawkach, ale ważnych w funkcjonowaniu projektu” wskazywałaby na ograniczony zapał do istotnego poziomu zmian. Ale czy za propozycją zmian nie kryje się rozczarowanie słabym zainteresowaniem firm inwestycjami w formule strefy ekonomicznej?

Dołóżmy swoje trzy grosze: ministerstwo prowadzi konsultacje z zarządami specjalnych stref ekonomicznych, coś nie słychać o konsultacjach z przedstawicielami biznesu (i nie mówimy o rzeczniku MSP, który niedawno niefortunnie już się wypowiedział na temat stref). A póki co firmy, zwłaszcza polskie MSP, ławą nie ruszyły po decyzje o wsparcie. Po pierwsze: nie wiedzą dość o programie. Po drugie: nie doceniają atrakcyjności strefowej ulgi podatkowej wobec uroku kasy w formie dotacji. Po trzecie… itd. Czego potrzeba: solidnej kampanii reklamowej w TVP i innych TV (a jak TVP potrafi reklamować przedsiębiorców pokazano promując guru disco-polo, vide dziennik TVP 12.04 godz. 19.50). Potrzeba też obniżenia wymagań ilościowych, bo są one do zaakceptowania w miastach tracących funkcje społeczno-gospodarcze, ale nie w Całej Polsce, jeśli ma ta Polska doczekać się bycia Strefą. A głębiej gdyby sięgnąć, to czy braku ochoty do inwestowania nie należałoby upatrywać w ograniczonym zaufaniu przedsiębiorców do państwa? Przez długie lata prywatny biznes nie był hołubiony przez tzw. władzę, wręcz przeciwnie, przedsiębiorczy Polacy traktowani byli przez system jako potencjalni przestępcy. Skutecznie niszczono etos przedsiębiorcy. Jeśli dziś następuje powoli korzystna zmiana postrzegania biznesu, to na efekty przyjdzie poczekać, bo odzyskanie zaufania do władzy to proces, a nie akt. Mógłby ten proces być przyśpieszony poprzez działania przywracające przedsiębiorcom należną im godność, uznanie i docenienie codziennego trudu w tworzeniu 50 proc. produktu krajowego brutto i 70 proc. miejsc pracy w sektorze przedsiębiorstw. Póki co nie widać, nie słychać, więc pozostałość hasła „Klasa robotnicza przodowniczą siłą narodu” wciąż ma się dobrze, a nawet lepiej, wzmocniona związkami zawodowymi, którym nie śniło się kiedyś o obecnej potędze. Więc przedsiębiorca wobec permanentnych wyborów do europarlamentu/samorządu/sejmu  nie jest w cenie, a władza wobec biznesu jest za, a nawet przeciw.

Przy okazji – badania wykazują, że obywatele budują zaufanie do władzy poprzez jakość jej działania w dwóch obszarach – służbie zdrowia i edukacji. A tu niestety „koń jaki jest, każdy widzi” (ks. Benedykt Chmielowski).

Kwi 12, 2019 - BIZNESOWE REFLEKSJE   

Rzecznik MSP krytykuje ideę Specjalnych Stref Ekonomicznych – czy słusznie?

Czy tworzenie specjalnych stref ekonomicznych jest dobrym rozwiązaniem? Czy działalność zagranicznych firm i przywileje, które otrzymywały w Polsce, spowodowały dodatkowe obciążenia dla polskich małych i średnich firm? Jaką szansę program Polska Strefa Inwestycji stwarza dziś dla rozwoju rodzimego biznesu, polskich firm MSP?

Businessinsider 9 kwietnia br. w artykule „Rzecznik małych i średnich przedsiębiorców krytykuje Specjalne Strefy Ekonomiczne” (https://businessinsider.com.pl/finanse/specjalne-strefy-ekonomiczne-czy-samorzad-na-nich-skorzystal/78zhdek) cytuje wypowiedź rzecznika MSP na forum V Europejskiego Kongresu Samorządów w Krakowie: „Tworzenie takich enklaw jak Specjalne Strefy Ekonomiczne nie jest dobrym rozwiązaniem. Inwestowały w nich głównie duże firmy, państwo dawało im ulgi podatkowe, przez co mniej pieniędzy z podatków płynęło do budżetu państwa. Te braki w nim musiały pokrywać małe i średnie przedsiębiorstwa – mówił. – To nie jest w porządku, warunki prowadzenia działalności gospodarczej powinny być dla wszystkich takie same (…)”. Przedstawiona przez rzecznika ocena jest jednostronna, nieobiektywna i nie uwzględnia skomplikowanej sytuacji Polski w okresie decydowania o powołaniu SSE. Polska w okres transformacji wchodziła bez posagu, nie mieliśmy kapitałów prywatnych zgromadzonych przez wiele pokoleń gospodarnych Polaków, jak również pusty był skarbiec państwowy, bowiem w całkiem niedawnej historii zostaliśmy skutecznie ograbieni przez sąsiadów ze wschodu i zachodu. Z czego było inwestować?

W 1994 roku bezrobocie wynosiło 16,4%, w 2002 – 20%, a były miasta, gdzie przekraczało 40% (Kutno, Nowa Sól itd.). W tej sytuacji utworzenie w 1994 roku specjalnych stref ekonomicznych nie było jednoznacznie złym rozwiązaniem. W okresie 1995 – 2017 stworzono i utrzymano w ich ramach ponad 350 tys. miejsc pracy, pozyskano kapitał o łącznej wartości ponad 120 mld PLN, w czternastu strefach działalność rozpoczęło ponad 2 tys. firm. Prawdą jest, że niespełna 50% przedsiębiorców prowadzących działalność w strefach to firmy polskie, że ich łączny kapitał inwestycyjny wyniósł ok. 20% wszystkich poniesionych nakładów inwestycyjnych. Ale skąd kapitał początkowy miały wziąć firmy polskie? Z pustego i Salomon, choćby z zacięciem biznesowym, nie naleje.

Warto zauważyć, że każde utworzone miejsce pracy w zakładach w strefach generowało poprzez kooperację tworzenie kilku miejsc pracy w firmach poza strefami, i to były głównie polskie firmy. Ogromna armia ludzi została przeszkolona w nowoczesnych zakładach, przy nowoczesnych technologiach, zdobyła kwalifikacje i poznała wysokie standardy kultury pracy. Niektóre firmy zagraniczne podjęły intensywne kształcenie polskich pracowników, jak np. projekt kształcący mechatroników w Akademii w Haering Polska Sp. z o.o. w Piotrkowie Trybunalskim, największej ślusarni na świecie (Finanse dla Firm miały zaszczyt pomagać Firmie w uzyskaniu zezwolenia strefowego), gwarantując też staże zagraniczne i naukę języka obcego. Powstają centra badawczo-rozwojowe, np. Bosch und Siemens Hausgeräte (BSH) w Łodzi, w których zatrudnia się polskich inżynierów. W Łódzkiej SSE działa Program Startup Spark będący niezwykłą szansą dla realizacji nowych pomysłów biznesowych dla początkujących firm. Wiele stref poprzez rozmaite działania niesie kaganek oświaty ekonomicznej do firm regionu, a wiedza to jest to, czego polskim biznesmenom nie zbywa. czytaj więcej »

Strony:1234567...19»